Nie tylko to w Paryżu, nietylko w Warszawie
Śni się ludziom na jawie.
Mają też i zwierzęta posiedzenia modne
I w dowcip płodne.
Zeszły się raz w pół lasa, był dyskurs o człeku,
A jak w zwyczaj w tym wieku,
Tyle o nim gadano,
Tak się z niego naśmiano,
Z takiem sławy ujęciem,
Iż ledwo był zwierzęciem;
Nakoniec gdy raz nierychło
Posiedzenie ucichło,
Ktoś zagadł małpę, coby w nim dociekła?
Rzekła:
Chciałby on to coś znaczyć, ale mi się zdaje,
Że źle małpy udaje.