Zgrał się szuler w chapankę, a siedząc przy stole
Zdarł panfila z kinalem, spalił pancerolę.
Uspokoiwszy zatem rozjuszone żądze,
Zebrawszy w małej reszcie ostatnie pieniądze,
Zaczął kartom złorzeczyć, słuchaczom probować,
Jak wiele mogą w kunszcie przemierzłym szkodować,
Jak gubi młodych, starych, pożądliwość taka.
Skończył..... wziął karty w ręce i zaczął tryszaka.